Thursday, May 29, 2008

Globus

No nie do końca globus ani nie glątwa ani nawet nie migrena, tylko po prostu zaczyna mi się sraka przedwyjazdowa. Właśnie koledzy kolektywnie spuścili mi mały wpier*** na treningu i zaczynam sobie uzmysławiać, że faktycznie coś się kończy, coś się zaczyna. Najgorsze, że zmiany nie zawsze są na lepsze. Po prostu nie wiem, jak będzie. I stąd sraka. Ale to dobrze. Wiem, że mam tendencję do unikania zmian i utrzymywania za wszelką cenę oecnego status quo... Wysoce niebuddyjskie. Dlatego probuję czasem trochę na siłę coś zmieniać, żeby tylko nie trwać w tym co mam, żeby prowokować zmiany.

heh, chyba potreningowe piwo mocno zadziałało, bo jakieś głupoty zaczynam pisać... Ide spać, jutro ciężki dzień, pojutrze samolot do Nairobi.

Monday, May 12, 2008

Mały test

A otóż i wyniki:



Ciekawe jakie będę miał osiągi w Nairobi. To już tylko trzy tygodnie...

Thursday, May 8, 2008

Dzikie zwierze

A wczoraj znalazłem u siebie w notebooku dzikie zwierze. Pierwszy raz od ponad 10 lat! Od razu poszły w ruch jakieś Nortony czy Avasty czy whatever, zwierze zabite, ale OS trzeba bylo przeinstalowac, bo nawpuszczało caly zwierzyniec. No i tu porwalem się troche z motyką na słońce, bo... Zamiast skorzystać z recovery DVDs to chcialem mieć czystą instalacje bez tych wszystkich śmieci, które to łaskawie Sony instaluje na każdym Vaio. OS wstal, sterowniki wgrane, ale jak sprawić, żeby zadziałały te dwa magiczne guziczki? Hmmm... dziwne, nawet Google nie wie...

Przy okazji - polski XP sux. wystarczy uruchomić services.msc żeby się pogubić w radosnej twórczości łebków, którzy tłumaczyli toto z naszego na Polski: Klient śledzenia łączy rozproszonych. Albo: Rozszerzenia sterownika instrumentacji zarządzania Windows. Brrrr... Choć zdaję sobie sprawę, że dla niektórych ludzi język obcy może być barierą nie do przeskoczenia, ale bez przesady... Byłem we wtorek zmienić Beacie opony na letnie (wiem, wiem...) i tam pan wulkanizator miał stary, już wyraźnie wysłużony kartonik z tłumaczeniem:
inside - do środka
outside - na zewnątrz
Można? Można... Nie trzeba znać języków żeby wiedzieć w którą stronę założyć oponę... A i zdarł ze mnie niemiłosiernie...