Sunday, April 20, 2008

WTF?

O Kisielowym blogu i problemach z wpisywaniem komentarzy już pisałem. Teraz okazuje się, że moi znajomi lamerzy albo moderują swoje blogi (buuuuuuuu!) albo używają takich serwisów, które wymagają zalogowania. Czego się, ludzie boicie? że ktoś napisze kurwa czy że ktoś napisze głupi dowcip o Waszej szalonej nocy gdzies w jakimś egzotycznego kraju?

@Żak - jak tak można? You must be logged in to post a comment.

@P&W - fajnie, że Wam też bylo miło. Polecamy się na przyszłość ;-)

@Bartowl - załóż, Brachu, bloga

@Kubuś - kudos, tylko pisz częściej ;-D

Friday, April 18, 2008

Papiery

Wow, kolega w pracy pokazal mi Google Docs. Rewelacja! Po prostu niedlugo wszystko przeniosę online (czekam, Kuba na GDrive!) i nie straszne mi będą upadki dysków twardych na podlogę... A tak straciłem bezpowrotnie kilka swoich opowiadań (w tym to najdłuższe, 80-cio stronicowe) pracę doktorską i kilka lat fotografii... Ale ja nie o tym - dla wszystkich, którzy sie nie boją komputerów i Internetu i już korzystają z Google Calendar, Reader itd - polecam szczerze także Google Docs...

Thursday, April 17, 2008

Akwarystyka

Pamiętacie Akwarium Witka Suworowa? Tam był taki motyw z wejściem do GRU - jednego rubla na wejscie, ale dwa na wyjście. Tak samo mam teraz w Wielkiej Korporacji - ciężko się wykręcić (no OK, wcale nie tak baaardzo ciężko) ale wyjść jeszcze ciężej. I nie chodzi nawet o to że nie chcą mnie puścić czy że będą za mną płakać, ale te wszystkie procedury, papiery itd... Biurokracja oprocesowana. Bleh...

Wednesday, April 9, 2008

Personal Message

Do Kisiela ;-)
Wiesz, Brachu, kiedyś (chyba) udalo mi się wpisać komentarz na Twoim blogu, ale od jakiegoś czasu nie moge tego zrobić. Nie wiem czemu, ale czy używam Firefoxa czy MSIE (fuj!) czy z mojego VAIO z domu czy z firmy, via Corina czy cokolwiek to nie moge Cię komentować ;-( nie wiem co jest nie tak, bo widze że inni coś tam wpisują... To tak tylko, żebyś wiedział, że czytam mimo braku komentarzy...
Pozdro

Thursday, April 3, 2008

Stare ale fajne...